12/13/2012

48 (1)

Płynnej zaniechałam . Było źle jeśli patrzeć na wszystko na to ,że wczoraj wziełam znowu DXM mimo ,że miałam nie brać , na to ,że w Mcdonaldzie zjadłam kanapke zbójnicką ( bekon , serowy sos, placek ziemniaczany, kotlet ) także bomba kaloryczna ogromna. Zrobiłam to tak jak bym zapomniała o tym czego chcę. Ja nie byłam głodna , ja chciałam ją zjęśc dla samej czynności jedzenia czegoś kalorycznego. Ciekawe co to oznacza? Pewnie jakiś lekarz psychiatri albo psycholog by mi wytłumaczył znaczenie mojego zachowania.
A jeśli mowa o lekarzach, tak się przyznam po cichutku, że ja też bym chciała. Chciałabym być lekarzem , iść na wydział lekarski razem z moją przyjaciółką a później na specjalizacje z psychiatrii. Ale ja? ? Dlatego właśnie mówie szeptem. Nie chce żeby ktoś się dowiedział ,że ja , taka debilka co ma takie beznadziejne oceny wymarzyła sobie nagle ,że pójdzie na medycyne. Za wysokie progi na twoje nogi dziewczyno! Dlatego ,że jest we mnie ta niepewność , to nie chce się zdradzać z tym przed nikim. Przed rodziną szczególnie. Która wyśmiałaby mnie tak okrutnie ,że zakopałabym to marzenie głęboko w mojej świadomości i nigdy bym do tego nie wróciła. Bo ja jestem ta najgorsza. Ze mnie można się ponabijać. Nie ważne ,że jestem Twoją córką. Dalej śmiej się. A On niech Ci wtóruje  będziemy wtedy mieć śliczny duecik wyśmiewaczy mojej osoby. Jak miło...
Cokolwiek nie zaproponuje , wyrażę choćby chęć zmiany tych straszliwych cech, tego ,że jestem taka beznadziejna , bałaganiara, zapominalska, głupia, mjąca złe oceny, niedorobiona, oczywiście po tatusiu. Nakładane jest jakby na mnie jego czyn. Ona jest po tatusiu, po tym tatusiu , który ją molestował. Tak po tym tatusiu. To ona. Dodatek do zestawu. Ale ok mam to gdzieś, mam Ole i tyle mi wystarczy. Wiem ,że mogę na niej polegać. Choćby nie wiem co się stało , mogę zadzwonić. Cieszę się ,że poznałam taką wspaniałą osobe jak Ona : )
Dziś rozpoczełam głodówkę i planuje wytrwać na niej do świąt. Takie stawiam sobie wyznanie. I proszę ,żebyście nie karciły mnie i nie mówiły ,że głodówka jest zła, że będę mieć napad itd...Ja o tym wiem, wszystkiego jestem świadoma. Jeśli macie dawać mi taki komunikat to lepiej nic nie piszczie. Oczekuje wsparcia i niczego więcej. Nie uważam ,że będzie łatwo ale wierzę ,że tym razem mi się uda. Dlaczego miałabym się poddawać? To ,że tyle razy się nie udało ,że tyle razy zawaliłam nie oznacza ,że nie mogę zwycięzyć. Gra jeszcze nie skończona.



7 komentarzy:

  1. okej, nie chcesz żeby pisać że to kiepski pomysł to nie piszę ;) wspieram. ale nie bierz tych tabletek... sama wiesz że nie powinnaś. co do medycyny, piękne marzenie, zawsze pociągała mnie psychiatria. może jeszcze da się jednak coś zrobić w tym kierunku? :*

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja jednak Cie opierdole. Nie za glodowke, tylko za ta kanapke w mcdonaldzie. Powiedz sobie: nie!!!!! Bekon-swinia, jak dalej bedziesz to jesc, to sama zostaniesz swinia. Zawsze idzie Ci pieknie, a potem co ? ... raz w piekarni paczki, raz kanapka w mcdonaldzie. Ustaw sobie w glowie, ze to sie skresla. Wszysto to co najbardziej lubisz, jest zabronione. Nie i koniec, umiesz to zrobic ? no to udowodnij.
    Nie wkurzaj sie na mnie, pozytywnie Ci to pisze, probuje Ci pomoc schudnac... zrozum ze jedzenie jest Be. Nie dla nas.
    I zycze powodzenia na glodowce, ile? 10 dni ? ... :)) Mam nadzieje ze wytrzymasz, bede trzymac kciuki.

    OdpowiedzUsuń
  3. To powodzenia na tej głodówce, tylko uważaj na siebie. A tak w ogóle to jest całkowita głodówka, że tylko woda i nic więcej czy dopuszczasz coś jeszcze?

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też jak jestem gdzieś ze znajomymi w jakimś fast foodzie ledwo powstrzymuję się od zamówienia czegoś kalorycznego, ale teraz już wiem, że ta kanapka, frytki, to tylko chwilowa chętka. Po 10 minutach będę miała wyrzuty sumienia i znowu będę katowała się ćwiczeniami, by to zgubić.
    Jeśli chodzi o głodówkę, to jeżeli uważasz, że jest to dla ciebie odpowiednie, trzymam za ciebie kciuki :).
    Zapraszam także do mnie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Warto spęłniać swoje marzenia bez względu na innych. Ja wiem, że moze to brzmi strasznie banalnie, ale tak jest. Staraj sie, próbuj, rób to czego TY chcesz, a nie oni. Przepraszam że to napisze, ale to twoja mama może sie z siebie śmiać i mieć do siebie pretensje a nie do ciebie bo to w końcu ona z własnej woli z nim spała i byla tak blisko, a nie ty.
    Pewnie możesz sie domyślić jakie mam zdanie na temat tej głodówki :p ale trzymam kciuki. Żebyś wytrwała i żeby Wigilia nie okazała się nadrabianiem jedzenia odmówionego sobie przez ten tydzień ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. I masz rację. 7 razy upaść, 8 się podnieść:)
    Życzę powodzenia na głodowce- napiszę do Ciebie w środę i sprawdzę, jak Ci idzie;) Obś wytrwała!

    Bardzo mi przykro z powodu, że tata Cię molestował- już Ci to nie raz pisałam. Dlatego powinnaś choćby pójść, zgłosić się po pomoc- powtórnie. Ale z własnej chęci. Ech...

    Może, skoro to Twoje marzenie, to warto choćby spróbować? Skąd wiesz, że 'na pewno Ci się nie uda'? Ktoś Ci to zapowiedział, ktoś zna przyszłość? My ją sami układamy
    (o boże, w kontekście kojej notki, brzmię jak hipokrytka). Wszystko zależy od wiary w siebie. Trzymam kciuki;*

    OdpowiedzUsuń
  7. też chciałabym być lekarzem , ale nie jestem orłem! Oceny wszystko psują.
    :C

    OdpowiedzUsuń