11/15/2012

...

Załamanie. Nie mam czasu ani ochoty wchodzić na bloga. Wszyscy coś do mnie mają. Przepraszam. Za jakiś czas się odezwę.

3 komentarze:

  1. no to czekamy, aż sobie wszystko poukładasz. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej, mam nadzieje ze szybko wrocisz, bo przeciez nie mozemy sie poddawac. Moja waga jest podobna do twojej, nawet jeszcze wieksza, i to po 2 miesiacach intensywnego odchudzania, i tak sporo schudlam. I dalej jestem tlusta, i dalej sie odchudzam, i dalej nic nie widac.
    Oczywiscie sie nie poddaje... a sens zycia ? Narazie sensem mojego zycia jest schudniecie, a potem, zobaczymy. Napewno samo cos sie znajdzie... chudym lepiej sie zyje.
    Pozdrawiam, i dodaje do listy bo milo jest miec kogos kto walczy tak samo ciezko, a nie laski ktore waza 50 kg i nad tym placza. Chybabym zabila za taka wage :))

    OdpowiedzUsuń