11/17/2012

35 - wracam

Tak jak w tytule notki wracam. od 16.11.12 trzymam się bardzo ładnie. Może jutro opiszę dokładnie co robię w tym kierunku. A ujęłabym , po prostu to tak ,żę jest dobrze , nawet bardzo. Dziś rano było 79,5 kg. A ponieważ dzisiaj też dieta poszła mi super także spodziewam sie jutro 79 kg. I straaasznie się cieszę ,że nie mam już 8 z przodu!
A wyjawiać nie chcę jeszcze co robię ponieważ jestem trochę przesądna ,że zapeszę. Dlatego jak już będę pewna ,że to nie jest chwilowa motywacja opiszę wszyściutko b. dokładnie.

Przepraszam , za to ,że notka nie będzie zbyt ciekawa ponieważ jestem wykończona, najpierw spotkaniem i szkoleniem w Oriflame , potem dźwiganiem 2 toreb i 5 litrów farby z castoramy do mojego domu. Potem przyszła Ola i weszłyśmy na strych ( w bloku) celem uprzątnięcia go porządnie , pozamiatania, powyrzucania wszystkich starych/brudnych/niepotrzebnych rzeczy. A kiedy już to zrobiłyśmy myłyśmy ściany xD

Pomyślicie+ pewnie co ona oszalała?! Nie przeczytałyście dobrze - myłyśmy ściany , dodam więcej , robiłyśmy to specjalnym mydłem malarskim. Dlaczego? Ponieważ na tym strychu jakieś 20 lat nie było nic robione. A my wzięłyśmy się za odświeżanie go :)   A przyczepność farby do ściany byłaby kiepska kiedy ściana jest cała zakurzona.

Ponieważ nie mam laptopa ( dałam mamie do szpitala) muszę używać komputera w pokoju rodziców. Więc wybaczcie mi dziewczyny ale nie mam możliwości wchodzić  na wasze blogi , bo nie chce wzbudzić żądnych podejrzeń.

6 komentarzy:

  1. cieszę się że u Ciebie lepiej, że nie ma 8 z przodu i że znalazłaś sobie zajęcie :) oby tak dalej, trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dodalam cie do odwiedzanych poniewaz Cie gonie w wadze :P :P Mam 88, i tez biegne do 7 z przodu :)) (niedawno przekroczylam z 9 do 8)
    Wiesz co, pewnie spalilas w chuj kalorii tym calym sprzataniem, gratuluje :)))
    Czekam na in take, bilans, wiec bede wypatrywac nastepnej notki :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję spadku! Ty zgubiłaś 8 a ja czekam aż zgubię 7 xD

    OdpowiedzUsuń
  4. O mamo, na początku jak przeczytałam "Myłyśmy ściany" o mało nie spadłam z krzesła, hahaha. Fajne takie porządki, gratuluję zawzięcia. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. noo ja czekam na obiecanego maila , bo uparcie nie przychodzi:)

    Brawo schudnięcia! pozbycie się 8 na pewno cieszy, no nie? i motywuje! trzymam kciuki za dalej!

    Haha, takie proządki też są formą spalania kcal:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cieszę się, że wróciłaś=) I gratuluję 7 z przodu. Swoją drogą przy takim sprzątaniu można się nieźle zmachać, tym samym spalając kalorie.

    OdpowiedzUsuń